Kosa spalinowa STIHL FS 56 - Strażnik Zieleni

Kosa spalinowa to urządzenie bardzo przydatne do pielęgnacji zieleni wokół domu i w ogrodzie.

Kosa Stihl FS 56 jest przez producenta polecana do takich właśnie zadań: dom i ogród.

Kosa spalinowa STIHL FS 56Nowy sprzęt marki Stihl możemy kupić tylko w autoryzowanych punktach sprzedaży producenta.

Ma to swoje wielkie zalety, ale pewnie i wady.

Największy plus to gęsta sieć punktów sprzedaży i serwisowych. Bardzo łatwo znaleźć jakiś w swojej okolicy.

Możemy być też spokojni o cenę - ta jest wszędzie identyczna. Łatwo można sprawdzić ją na stronie producenta i porównać interesujący nas sprzęt.

Silnik STIHL 2-MIX kosy spalinowej FS 56Dobry dostęp do fachowego i przeszkolonego serwisu, pozwala spokojnie pracować, bez obawy o niespodziewane usterki. Wszystkie problemy mogą być łatwo i szybko usunięte.

Obsługa techniczna Stihl wymienia tylko uszkodzone elementy, bez konieczności wymiany całych podzespołów (i zarabiania na częściach).

Podczas zakupu kosy zostałem poproszony o dowód osobisty.

Firma Stihl rejestruje numery seryjne sprzedawanego sprzętu i przypisuje je do danego klienta. Ma to na celu umożliwienie odnajdywania skradzionych nam narzędzi.

Jeśli ktoś pojawi się w serwisie z naszym sprzętem, Stihl informuje natychmiast Policję, a my możemy odzyskać zaginione narzędzia.

Pierwsze koszenie zgodnie z oczekiwaniem przebiegało bardzo przyjemnie. Na filmie poniżej prezentuję wygląd mojej nowej kosy, oraz pierwsze uruchomienie silnika. Przy większej trawie zrobię film z konkretnej pracy Stihlem.

Silnik kosy zapala bardzo łatwo i lekko, chętnie też wchodzi na obroty.

Głowica tnąca kosy spalinowa STIHL FS 56Starałem się go jednak nie forsować w trakcie docierania. Sprzyjało temu niewielkie jeszcze zachwaszczenie i miękkie łodygi młodej trawy i roślinności.

Okres intensywnego wzrostu zieleni dopiero się zaczyna i kosa będzie miała niebawem sporo pracy.

Pierwsze prace nową kosą ograniczały się do usuwania trawy rosnącej wzdłuż ogrodzeń i przy budynkach, oraz wokół drzew. Żyłka zużywała się przy tej pracy równomiernie i nie urywała się nawet po trafieniu w gałęzie czy kamienie.

To było największe utrapienie mojej poprzedniej podkaszarki.

Pomarańczowa żyłka Stihl 2,4 mm nie zużywała się także zbyt szybko, więc na jednym nawinięciu możemy pracować bardzo długo.

Bardzo łatwo pozbyłem się trawy wyrastającej przy ogrodzeniach i ścianach budynków, do której nie ma dostępu zwykła kosiarka. Cięcie kosą jest precyzyjne i dokładne.

Słabym punktem jest pojedynczy pas na ramię do podwieszenia kosy.

Przy dłuższej pracy powoduje on zmęczenie i ból w okolicach barku. Informował mnie o tym już sprzedawca w sklepie i zachęcał do zakupu profesjonalnych szelek. Raczej trzeba będzie jeszcze zakupić te szeleczki, by wygodnie pracować. 

Silnik STIHL 2-MIX (1,1 KM)Z ważnych zaleceń serwisowych, warto stosować olej firmowy Stihl i nie zmieniać go w trakcie użytkowania na żaden inny. Nawet jednorazowe użycie mieszanki paliwa z innym olejem może spowodować nieprawidłową pracę urządzenia.

Benzynę mieszamy dokładnie z olejem w proporcji: setka oleju (100 ml) na 5 litrów paliwa. Początkowo podczas docierania silnika kosy dawałem odrobinę oleju więcej. Ale niewiele...

Zbiornik paliwa nie jest zbyt wielki - tylko 0,34 l pojemności.

Wystarcza to jednak na całkiem długą pracę bez konieczności uzupełniania. Powodem jest niewielkie spalanie paliwa przez kosę. Śmiało można powiedzieć, że jest to urządzenie całkiem ekonomiczne jak na swoje możliwości. 

Bardzo wygodny jest szeroki korek zbiornika paliwa. Łatwo się go odkręca i zakręca. Nie ma też ryzyka rozlania paliwa podczas nalewania do zbiornika, nawet bez użycia lejka.

W zestawie z kosą zabrakło jakiegokolwiek metalowego noża.

Jeśli chcemy równo kłaść dłuższą trawę, lub usuwać gałęzie i grube łodygi roślin, to konieczny będzie zakup dodatkowego noża o pożądanym kształcie.

Trzeba jednak pamiętać, że nie wolno ich stosować podczas docierania nowej kosy. 

Szkoda, że przy cenie 1099 zł musimy jeszcze dokupić osobno dobre szelki, osłonę twarzy ze słuchawkami i stalowy nóż do koszenia.

Widać jakość musi kosztować, ale opłaca się na dłuższą metę.

Kosa spalinowa STIHL FS 56Głowica kosy Stihl FS 56 - Autocut 25-2silnik kosy STIHL FS 56Kosa spalinowa STIHL FS 56Kosa spalinowa STIHL FS 56Kosa spalinowa STIHL FS 56Silnik STIHL 2-MIX (1,1 KM)Olej do silników Sthil i żyła tnąca 2,4mm StihlWygodny uchwyt kosy STIHL FS 56Olej do silników Sthil i żyła tnąca 2,4mm StihlOlej do silników Sthil i żyła tnąca 2,4mm StihlKosa spalinowa STIHL FS 56Kosa spalinowa STIHL FS 56Kosa spalinowa STIHL FS 56Silnik STIHL 2-MIX (1,1 KM)Silnik STIHL 2-MIXSkoszony ogród - zieleń pod kontroląSkoszony ogród - zieleń pod kontroląSkoszony ogród - zieleń pod kontrolą
Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Komentarze

Obrazek użytkownika mariusz

Bez tarczy to nic grubszego się ta kosą nie wytnie. Przydała by się w zestawie nawet najtańsza tarcza jakaś bo żyłka to za bardzo sieka wszystko i nie nadaje się na badyle i grube łodygi. Wysoka trawa też kiepsko idzie a tarcza to bierze bez problemu i przewraca ładnie.

Obrazek użytkownika Rafał

Nawet bardzo by się przydała, ale niestety nie pozostawili wyboru i trzeba ją sobie dokupić osobno. Mają za to całkiem niezły wybór różnych akcesoriów do cięcia i można sobie wybrać coś co potrzebujemy.
Choć tanio nie jest i żal że nic nie było w zestawie. Tu konkurencja bywa bardziej szczodra.
Ogólnie dodatki do tej kosy są bardzo kiepskie. Mam tylko nadzieję, że pochodzi długo i nie będzie z nią problemów. Silniczek niewielki, ale z żyłką radzi sobie znakomicie i tnie wszystko pięknie. Na moje potrzeby domowe i ogrodowe wystarczająca i nie widziałem sensu przepłacać za droższy sprzęt.

Obrazek użytkownika Rafał

Kosa już dotarta, więc dokupiłem sobie do cięcia stalowy trójząb Stihla za równo 85zł. Średnica 25 cm i spisuje się doskonale. To z pewnością niezbędny element wyposażenia dla tej kosy i warto było wydać te pieniądze. Tnie doskonale wszystko równo przy ziemi. Trzeba tylko uważać na kamienie czy butelki. Nożyk śmiga aż tylko gwizd słychać i łatwo radzi sobie z suchą wysoką trawą czy innymi nawet bardzo grubymi chwastami.

Obrazek użytkownika Beata

Mam zamiar jutro kupić sobie tą kosę właśnie i tylko mam obawy czy poradzę sobie z jej obsługą:)

Obrazek użytkownika Anonim

W serwisie Stihla zawsze uczą obsługi nowego sprzętu. Pan pewnie zapyta kto będzie pracował kosą i udzieli dokładnych instrukcji jak ją obsłużyć.
Sama praca nie jest bardzo trudna, ale mocno brudząca.

Obrazek użytkownika Rafał

Potwierdzam wszystko! A sama praca jak każda inna - czasem trzeba się ubrudzić żeby coś zrobić.

Obrazek użytkownika grzesiek

a mam pytanie dotyczące smarowania przekładni czy występuje takie coś w tym modelu ????

Przy tej kosie nie słyszałem o konieczności smarowania przekładni albo specjalnych zabiegach obsługowych z tym związanych. Napęd przenoszony jest przez specjalną linkę zanurzoną w oleju. Jedyne na co zwracał uwagę serwisant stihla, to by nie przechowywać kosy głowicą do góry. Powinna być zawieszona (lub ustawiona) silnikiem do góry lub w ostateczności położona płasko na ziemi.

Obrazek użytkownika Kamil Czaja

Stihl wprowadził bezobsługowe przekładnie by zarobić na serwisie, zamiast okresowego smarowania, trzeba będzie wymienić przekładnię jak się rozsypie z braku smaru. Dobrą opcją jest dorobienie takiego otworu do smarowania.

Obrazek użytkownika grzesiek

dzięki za szybką odpowiedz Smile

Obrazek użytkownika Darek

Mam tą kosę już 2 lata i powiem że mnie nie zawiodła jak do tej pory, po zakupie noża do niej lekko u mnie nie ma bo nawet zdarzy się małe drzewka samosiejki skosić i daje rade.
Mogę śmiało polecić ten sprzęt.

Obrazek użytkownika Strażnik zieleni

Ona ma linke napędową zamiast wałka na łożyskach i silnik zaledwie 1.1Km. Jak nowa to śmiga ale po 4-5 latach zaczyna sie sypać, obroty spadają i linka sie wyrabia wiec praktycznie nie kosi, dbam o sprzet kosze okazjonalnie ale nastepnej nie kupie poniżej 2 koni bo to nie robota tylko pitolenie, napiszcie opinie po 3-4 latach bo nowe to kazdy sie przechwala. Mysle ze ciezszy i profesjonalny sprzęt dłużej podziała niż te amatorskie bzykałki przepłacone bo za marke trzeba dać ale materiał z dolnej półki:) jeszcze radze sciagnąć obudowe i zajrzeć czy was made in China nie ożenili bo nazwa STIHL a na gażniku i innych elementach chinskie rączki sie podpisały.Pozdrawiam.

Czy polecasz jakąś konkretną firmę, albo model kosy?

Obrazek użytkownika Anonim

2 KM to jest wydatek ok 2 tys. na kosę i jak masz nie za wiele do skoszenia to się w żaden sposób nie opłaca taki zakup. jakby to była prawda co piszesz to by w sklepach tylko była jedna kosa na półce - 2,5KM bo innej by nikt nie brał, a ludzie potrzebują różnego sprzęgu - każdy do swoich potrzeb. Tak samo jakbym ja na 12ha kupił ciągnik 200KM bo mniejszym to nie robota. A mnie wystarcza mój c-360

Obrazek użytkownika Koczo

Ten model mam od 4 lat na razie wlewam do nie tylko benzyne i caly czas pracuje bezawaryjnie. Pracuje ok 100 godzin miesiecznie latem. Od szelek wytarla sie rura aluminiowa przy wieszaku kosy. Nie zauwazylem spadku mocy po tylu latach pracy. Kosi geste, wysokie trawy bez problemu. Poczatkwo bylem do niej uprzedzony, ze jest za slaba ale zalezy to tylko od umiejetnosci koszacego. Kosa poradzi sobie w trudnych warunkach bezproblemowo.

Obrazek użytkownika Endi32

Serdecznie dziękuję za odpowiedz .Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Łukasz

Witam
Kosę docieramy w sposób następujący, że przez pierwsze 5 litrów mieszanki robimy przerwy w stosunku około 15 minut pracy i około 10 min przerwy, nie ma potrzeby odpalać jej i pozostawiać na wolnych obrotach przez godzinę. Po drugie do tego modelu nie można/nie wskazane/wręcz zabronione jest stosowanie trójzęba STIHL'owskiego, jedynie tarcza pojedyncza lub w kształcie czterolistnej koniczyny. Jeżeli sprzedawca w autoryzowanym salonie doradził Panu założenie tarczy trójzębnej do tego modelu to jest nie kompetentny.
Pozdrawiam Łukasz

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Dzięki za rady. Można zapytać jakie jest twoje doświadczenie w tej branży?
Co do trójzębu to pamiętam że był w sklepie dwa rozmiary i sprzedawca polecił mi ten mniejszy - przeznaczony do lżejszych kos.

Choć przyznaję że FS56 nie ma wcale z nim lekko. Ta kosa wyraźnie się z nim męczy. Ale w praktyce używam go sporadycznie - ostatni raz rok temu we wakacje. Po prosu staram się pilnować by mnie trawa i zielsko nie zarastało i systematycznie koszę wszystko żyłką co 10-14 dni. Duże płaskie powierzchnie (trawniki) koszone są kosiarką - Stiga.

Przyglądałem się także lżejszym - dwuramiennym nożom do kos innej firmy, ale nie byłem pewny czy pasował by do kosy Stihla. Pewnie jak będzie potrzeba to jeszcze dokupię jakieś wyposażenie.

Obrazek użytkownika Łukasz

Witam
Pracuję w autoryzowanym sklepie STIHL już 13 lat, to jest moje doświadczenie. Trójzęby są dwa tak jak mówisz, ale żaden z nich nie może być użyty w tej kosie (mówimy o oryginalnych tarczach stihl'owskich o numerach katalogowych 4119 713 4100 oraz 4112 713 4100). Może Pan w swojej kosie stosować tarczę o numerach 4001 713 3805 (tarcza pojedyncza) oraz 4001 713 3801 (tarcza w kształcie koniczyny). Jest jeszcze inne rozwiązanie a mianowicie głowica POLYCUT, gdzie zamiast żyłek są noże z tworzywa.
Pozdrawiam

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Dzięki za cenne porady odnośnie tego modelu kosy Stihl. Twoje wskazówki są bardzo cenne - pozdrawiam.

Obrazek użytkownika sylwek

Poszukuję sztycy tzn tej rurki w której chodzi wałek napędowy do kosy FS 56. Wie pan gdzie kupić?

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Proponuję zapytać w najbliższym serwisie Stihl - podobno mają każdą część, więc powinni coś pomóc. Jak nie na miejscu to pewnie sprowadzą.

Obrazek użytkownika nowy

Witam, tez posiadam tę kosę i przy przenoszeniu po pracy wyraźnie dzwoni z obudowy sprzęgła, a wałek przy przechyleniu kosy porusza się w rurze. Czy to normalny luz zostawiony na rozszerzenie termiczne przy pracy czy trzeba coś z tym robić?

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Pewnie nie zaszkodzi sprawdzić ją w serwisie. A można zapytać ile kosa ma już przepracowane godzin?

Obrazek użytkownika nowy

Dopiero 3 godz, jest nowa. Jade do serwisu. Uzywana jak zalecali, pełny gaz, lekka trawa, bez przeciażania, może cos sie poluzowało i wystarczy dokręcić, niech sprawdzą. Dam znac co i jak.

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Napisz proszę co serwis Stihla stwierdzi po sprawdzeniu Twojej kosy. Bardzo jestem ciekaw co odpowiedzą na Twoje wątpliwości.

Obrazek użytkownika nowy

Stwierdzili, że to normalna praca, że bęben sprzęgła musi mieć 2 - 3 mm luzu. W pilarce Hqv też jest podobnie, z ciekawości sprawdziłem i faktycznie, luźno chodzi bęben sprzęgła, nawet luźniej jak w kosie. A swoją kose jak Pan podnosi w górę i potem puści to w rurze słychac jakiś ruch czegokolwiek? Bo mi powiedzieli, że wałek jest giętki, długi ok. 150 cm i może pracować, jakby był sztywny to co innego, ale sprawdzili podczas pracy maszynę i działa prawidłowo. Zalecieli tylko po każdym koszeniu czyścić ten dekielek od głowicy, wciskany na 2 zatrzaski, który się zdejmuje żeby żyłkę nawinąć. Podobno jak w niego nawciska się piachu i trawy to potem głowica ma wibracje i przekładnia siada. Sprzedawca o tym mi nie powiedział.

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Jak sobie dobrze przypominam to po kupieniu kosy miałem przez pewien czas podobne wątpliwości do twoich. Też drażniło mnie takie stukanie z okolicy sprzęgła. Czyli było u mnie dokładnie to samo. Ale teraz to nie potrafię ci powiedzieć czy coś tam słychać. Przyzwyczaiłem się chyba już i pewnie tego wcale nie zauważam, albo po prosu się te odgłosy wyciszyły. Zgodzę się też, że nie można gazu żałować i warto dbać o głowicę. Jak ci się żyłka kończy to też lepiej ostatni metr wywalić i założyć nową, bo ta końcówka kiepsko się wysuwa. Żyła też powinna być równych długości żeby się jedna szybciej nie skończyła.

Obrazek użytkownika nowy

Zapytałem oficjalnego przedstawiciela Stihla - w odpowiedzi napisał, że takie stuki mogą być spowodowane luzem na bębnie sprzęgła, ale czekam na odp czy trzeba to usunąć czy to normalne. W pilarce jest luz i może po prostu bęben musi tak sobie stukać. Mam jeszcze podkaszarkę z krzywym wałkiem i tam wałek lata luźno a maszyna działa OK więc widać taki luz jest mozliwy. A może musi być nawet przy giętkim wałku. Sprzęgło działa dobrze bo głowica staje po zdjęciu gazu a na maks obrotach nic nie stuka. I jeszcze jedno - co 25 godzin pracy zalecono mi smarowanie wałka smarem Stihl nr kat 0781 120 1110. Skoro tez miałeś takie stuki, to widać ten typ tak ma. Szczególnie to drażni przy przenoszeniu zgaszonej maszyny, myslą sąsiedzi że popsuta.

Obrazek użytkownika kris30

Witam , mam pytanie czy trzeba wymieniac jakis olej w silniku czy tylko smarowanie przekladni to caly serwis? wymienilem nowa glowice z zylka i myslalem zeby wszystko nasmarowac co jest do smarowania, bo nie wiem czy ktos wczesniej cos przy niej robil. Mam kose fs450 , kupilem uzywke i tak myslalem zeby ja przygotowac do sezonu, Z gory dzieki za odp. Pozdrawiam.

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Z tym modelem kosy nie miałem styczności więc nie mogę nic konkretnie doradzić.

Na tej stronie można pobrać instrukcję obsługi - zalecam dokładną lekturę.

Obsługę najlepiej zlecić serwisowi. To jest zawansowany model kosy i oni przygotują go tak, że kosa będzie chodzić jak nowa. Nie warto na tym oszczędzać. Czasem trzeba się do nich zwrócić bo to się zwyczajnie opłaci na dłuższą metę - tylko dobry i pewny punkt serwisowy trzeba wyszukać. 

 

Obrazek użytkownika kk

Mam pytanie jaka kosa jest lepsza?
Taka która ma wałek napędowy czy linkę napędowa?

Obrazek użytkownika Kamil Czaja

Ta która jest na wałku.

Obrazek użytkownika marian

mam wykaszarkę sth 3 rok , pracuje bez awarii ale teraz dostała wibracji nawet na małych obrotach, w sezonie pracuje około 60 godzin , jaka może byc przyczyna?

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Może to być problem z głowicą tnącą, ale trudno powiedzieć.
Moja kosa jak do tej pory nie miała żadnych problemów.
Najlepiej sprawdzić w serwisie. Po naprawie będzie działać jak nowa.

Obrazek użytkownika Kamil Czaja

"Tutaj wspomnę o jeszcze jednym zaleceniu sprzedawcy - po pierwszym uruchomieniu kosy pozwalamy jej wypalić pełny zbiornik paliwa na wolnych obrotach - bez cięcia czy wkręcania silnika na obroty. Ma to pozwolić na "ułożenie się" silnika."

Ten "Sprzedawca" chyba nie ma pojęcia o czym w ogóle mówi. Te silniki są wysokoobrotowe, a przede wszystkim są chłodzone powietrzem. Czyli nie mogą chodzić na wolnych obrotach, bo się po prostu zatrze się silnik z braku chłodzenia. Moja rada jest taka, pracować normalnie na pełnym gazie, bez falowania obrotami i robić przerwy po każdym wypalonym zbiorniku.
Mieszankę lać cały czas taką samą czyli 1:50.

Obrazek użytkownika Rafał Marcinkowski

Ten sprzedawca to był faktycznie prawdziwy "lamer".
Jego salon już zresztą nie istnieje. Pewnie przez jego brak kompetencji - co mnie wcale nie dziwi. Te silnik należy traktować tak jak napisałeś - czyli pracować na normalnych obrotach - może w niezbyt wysokiej trawie, i robić przerwy po każdym wypalonym zbiorniku. W pierwszej fazie docierania pewnie nie zaszkodzi częściej odpoczywać.
Dzięki za uważne czytanie, muszę to zaktualizować.

Obrazek użytkownika Kamil Czaja

Nie ma sprawy, po prostu mi się to rzuciło w oczy Wink

Dodaj komentarz

Tylko text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Pisemne emotikony zostaną zamienione w graficzne.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Links to specified hosts will have a rel="nofollow" added to them.
Przesyłając swój komentarz, akceptujesz politykę prywatności Mollom.